Powiat Garwoliński zabezpieczył 3 mln zł dla Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Garwolinie, przygotował dokumenty i wyznaczył termin podpisania umowy tak, aby placówka mogła terminowo uregulować swoje zobowiązania. Kiedy jednak nadszedł moment finalizacji sprawy, przy stole zabrakło przedstawicieli szpitala. Władze powiatu nie ukrywały zdziwienia i rozczarowania całą sytuacją.
18 czerwca starosta Iwona Kurowska, wicestarosta Mirosław Walicki oraz skarbnik Jolanta Zawadka poinformowali o zakończeniu wielotygodniowych przygotowań związanych z przekazaniem dotacji celowej dla SPZOZ w Garwolinie. Jak podkreślano, chodzi o środki przeznaczone między innymi na zakup sprzętu kardiologicznego oraz działania związane z transformacją cyfrową szpitala.
Według władz powiatu sprawa ciągnęła się od dłuższego czasu, a kierownictwo szpitala wielokrotnie podnosiło temat konieczności szybkiego uruchomienia pieniędzy. Starostwo zapewnia, że podjęło szereg działań, aby znaleźć w budżecie powiatu 3 mln zł potrzebne na realizację przedsięwzięcia. Kiedy środki zostały zabezpieczone, rozpoczęły się prace nad dokumentacją.
Jak poinformowała starosta Iwona Kurowska, wzory umów były gotowe już 26 maja. Dyrektor szpitala miał możliwość wniesienia uwag do dokumentów, które zostały przeanalizowane przez prawników. Jedna z propozycji została uwzględniona, a ostateczna wersja umowy była przygotowana do podpisania. Termin wyznaczono nieprzypadkowo. Został dopasowany w taki sposób, aby szpital mógł jeszcze przed upływem ważnego terminu opłacić pierwszą fakturę, na którą – jak podkreślali samorządowcy – kierownictwo placówki wielokrotnie zwracało uwagę.
Mimo to po stronie szpitala nie pojawił się nikt uprawniony do podpisania dokumentów. Jak relacjonowała starosta, dyrektor został zaproszony do udziału w spotkaniu, jednak nie przybył. Powiat zwrócił się więc o oddelegowanie zastępcy, który mógłby sfinalizować procedurę. Także do tego nie doszło. W odpowiedzi SPZOZ miał poprosić o przesunięcie podpisania umowy na kolejny dzień.
Władze powiatu nie kryły, że sytuacja jest dla nich niezrozumiała. Tym bardziej, że – jak wskazywali samorządowcy – jeszcze niedawno w przestrzeni publicznej pojawiały się zarzuty sugerujące, że to starostwo odpowiada za opóźnienia związane z przekazaniem środków. Iwona Kurowska stwierdziła, że o części tych pretensji dowiadywała się z mediów, mimo że – jak podkreślała – powiat od początku prowadził działania zmierzające do przygotowania i podpisania umowy.
Jeszcze mocniej sprawę skomentował wicestarosta Mirosław Walicki. Zwrócił uwagę, że wokół dotacji przez wiele tygodni trwała medialna dyskusja, a temat angażował polityków i opinię publiczną. W jego ocenie trudno zrozumieć sytuację, w której środki są gotowe do przekazania, termin zapłaty pierwszej faktury zbliża się do końca, a osoba kierująca placówką nie uczestniczy w finalizacji całej procedury.
Jak mówił Walicki, z informacji publikowanych w mediach społecznościowych wynikało, że dyrektor szpitala przebywał w tym czasie na Wojewódzkich Zawodach Ratownictwa Medycznego w województwie opolskim. Wicestarosta podkreślał, że wobec wcześniejszych sygnałów o pilności sprawy taki obrót wydarzeń budzi zdziwienie i rodzi pytania o priorytety kierownictwa placówki.
Pomimo nieobecności przedstawicieli SPZOZ-u powiat zdecydował się podpisać dokument po swojej stronie. Samorząd deklaruje, że pozostaje gotowy do niezwłocznego dokończenia formalności, gdy tylko kierownictwo szpitala stawi się w celu podpisania umowy. Jest to konieczne również ze względu na przewidziane w dokumentacji zabezpieczenia, w tym weksel i deklarację do weksla in blanco, które wymagają osobistego podpisu.
Przedstawiciele powiatu podkreślają, że wykonali wszystkie działania niezbędne do przekazania środków. Jak zaznaczyła starosta, teraz ruch należy do kierownictwa SPZOZ-u. Samorząd oczekuje, że pieniądze zostaną wydane zgodnie z przeznaczeniem i przełożą się na poprawę jakości usług medycznych świadczonych mieszkańcom Powiatu Garwolińskiego.
Cała sytuacja stawia jednak pod znakiem zapytania wcześniejszą narrację o rzekomych przeszkodach po stronie starostwa. Z nagrania opublikowanego przez władze powiatu wynika bowiem, że w dniu, w którym dokumenty były gotowe do podpisu, a 3 mln zł czekały na uruchomienie, zabrakło przedstawicieli szpitala, którzy mogliby doprowadzić procedurę do końca.
Relacja wideo z podpisania umowy przez władze powiatu garwolińskiego dostępna jest pod adresem: https://www.facebook.com/reel/1999825880637607

